<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Nieporozumienia na konferencji dominiów w obliczu klęsk na Dalekim Wschodzie">
<author_1="">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="1">
<date="1951-01-17">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Do zadań konferencji należało wzmocnienie chwiejącej się jedności imperium, jak również poprawa pożałowania godnej sytuacji Anglii drogą przerzucenia części ciężarów wynikających z intensywnych przygotowań do wojny na barki dominiów. Należy pamiętać, że St. Zjednoczone uważają obecny „wkład” Anglii za niewystarczający i żądają od niej wzmożenia wyścigu zbrojeń, mięsa armatniego i surowców.
Dominia jednak starają się uniknąć niedogodnych zobowiązań. Anglia wysłała w tych dniach do Korei tysiąc żołnierzy na pomoc Mac Arthurowi. Tymczasem wojska kanadyjskie — jak donosi prasa — opuszczają Koreę. Australia i Nowa Zelandia gotowe są wprawdzie do pełnienia służby garnizonowej na Bliskim i Środkowym Wschodzie, ale nie palą się do udziału w wojnie na Malajach.
Konferencja londyńska wykazała również zaostrzenie sprzeczności anglo-amerykańskich oraz pogłębianie zależności Anglii od St. Zjednoczonych.
Istota stosunków anglo-amerykańskich ujawniła się zwłaszcza podczas omawiania fiaska interwencji w Korei.
Wśród uczestników konferencji wywołało konsternację żądanie Trumana, by kraje Wspólnoty Brytyjskiej uznały Chiny za „agresora” i zastosowały wobec nich sankcje ekonomiczne. Zaniepokojeni premierzy usiłowali za wszelką cenę uzyskać złagodzenie żądań amerykańskich. W rezultacie usilnych zabiegów zakulisowych wyłoniły się nowe propozycje „grupy trzech” w ONZ, opracowane przy bezpośrednim udziale ministrów brytyjskich za wiedzą USA. 
Korespondent „Prawdy” podkreśla, że ostatnie „pokojowe manewry” imperialistów angielskich tłumaczą się obawami przed wciągnięciem do nowej awantury na Dalekim Wschodzie w chwili gdy Anglia nie zakończyła jeszcze swych przygotowań do wojny, a nie wynikają one bynajmniej z chęci zachowania pokoju. Dowodzi tego fakt, że Anglia poparła program remilitaryzacji Niemiec Zach., oddała swą armię i flotą pod kontrolę Eisenhowera i przestawia gorączkowo swą gospodarkę na tory wojenne. Ale St. Zjednoczone domagają się ponadto od Anglii zgody na ponowne uzbrojenie Japonii, co zagraża bezpieczeństwu Australii.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>